Skip to main content

Przy okazji niedawnej wizyty w Polsce brytyjskiego króla Karola III, który w drodze do Berlina zatrzymał się w Warszawie, co i rusz słyszałem z ust dobrych, znanych i cenionych dziennikarzy mówiących notabene ładną polszczyzną, że Berlin to jego „destynacja”.

Zapytam: dlaczego nie „miejsce docelowe”? Albo „kierunek podróży”? Lub opisowo: „Król Karol jedzie do Berlina”; „w drodze do Berlina król zatrzymał się z krotką wizytą w Warszawie”?

Do kompletu w relacjach z tej wizyty pojawiało się określenie „docelowa destynacja”. Proszę pozwolić, że nawet nie będę próbował tego komentować…

Temat królewskiej wizyty skłonił mnie również ku temu, by uporządkować określenia związane z kierunkiem podróży. Wiem, że Państwo wiedzą, ale dla porządku:

  • jedziemy „do” (tu nazwa miasta lub kraju)
  • lecimy „na” (w przypadku wysp; przykłady: na Kubę, na Dominikanę)
  • zmierzamy „do” lub „w kierunku”
  • jesteśmy „w” (tu nazwa miasta lub kraju)
  • jesteśmy „na” (ponownie, w przypadku wysp; na Kubie, na Dominikanie, na Haiti

Na marginesie nie rozumiem, komu przeszkadzało bardzo moim zdaniem ładne „jedziemy na Ukrainę” lub „jesteśmy na Ukrainie”.

Oczywiście, ponieważ polszczyzna jest żywa, włączamy do nie zwroty potoczne (tzw. „uzus” – wrócę do tego wątku w jednym z kolejnych wpisów) ale też na bieżąco zapożyczamy to i owo z innych języków. Przykład pierwszy z brzegu to keczup, prawda? OK, w tym przypadku dodatkowo zadziałał fakt, że keczup to konkretny, odrębny produkt – nie przecier pomidorowy lub pomidorowa pulpa – wymaga zatem odrębnej, własnej nazwy. Podobnie rzecz się ma z bagietką: to nie jest typowa „bułka”, to jest szczególny, notabene bardzo smaczny, moim zdaniem, wypiek do konsumpcji na zarówno na śniadanie, jak i przy pozostałych codziennych posiłkach.

Wracając jeszcze na koniec do podróży króla Karola. W niektórych relacjach czytałem / słyszałem apel koordynatorów kierowany do osób wybierających się przywitać króla na ulicach Warszawy, by „szerować” (share) informacje organizacyjne.

Wymiękam… Ale OK, uczę się w biegu. Bardzo proszę „szerować” informacje o tym blogu z Państwa bliskimi, przyjaciółmi, znajomymi. Krewni i znajomi królika? Jak najbardziej…

Przy okazji: wszystkim mającym wątpliwości, jak poprawnie coś wyrazić polecam, „na wejście” internetowa wersję Słownika Języka Polskiego PWN (sjp.pwn.pl). Umówmy się, że co kilka wpisów pozwolę sobie zasugerować Państwu kolejne takie źródła; uprzedzam, niektóre mogą być zaskakujące…

Kolejny wpis za 2-3 dni. Proszę wchodzić, sprawdzać. Tymczasem Wesołego Alleluja – to już za kilka dni 😉

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Ads Blocker Detected!!!

We have detected that you are using extensions to block ads. Please support us by disabling these ads blocker.

Powered By
100% Free SEO Tools - Tool Kits PRO