Wszyscy (chyba) jesteśmy podekscytowani lotem naszego astronauty w misji kosmicznej. Mnie tknęło językowo.
(…)
Słyszę zewsząd o „destynacji”. i Męczy mnie. Czy nie można mówić po prostu o „kierunku podróży”? Punkcie docelowym?
Wszyscy (chyba) jesteśmy podekscytowani lotem naszego astronauty w ważnej misji kosmicznej. Jest ważny wątek badań nad lekami na rakową bestię.
Mnie tknęło językowo. No dobrze. skonsultowałem, jak zawsze, w Bibliotece Narodowej. Destynacja. „Cel podróży”, „miejsce docelowe”, lub „kierunek podróży”.
Na marginesie. Miałem szczęście być na przylądku Canaveral. Tak, w kapsule. Hesus, Maria, Padre de dios… Próbowałem założyć buty astronauty… No way…