Język angielski stał się łaciną naszych czasów… Mam przyjaciół po drugie stronie wielkiej kałuży, wspaniali ludzie, ale… nie przestaje mnie zadziwiać przenikanie się, przeplatanie się języków.
Ostatnio usłyszałem, że było niespokojnie, bo „bojsy się fajtowały na sajdłoku” (boys were fighthing on the sidewalk).
Dlaczego o tym piszę? Bo… jako pasjonat pięknej polszczyzny i były radiowiec z zażenowaniem słucham co rano kilkorga dziennikarzy z kilkorga rozgłośni, skądinąd zacnych (i rozgłośni, i dziennikarzy). I z przykrością coraz częściej słyszę, przykładowo, że ktoś coś „czelendżuje”…
Ciekaw jestem, czy Państwo też tak mają…?