Dawno temu. Kultowa audycja Polskiego Radia, Lato z radiem. Miałem ogromną przyjemność prowadzić tam dwa razy w tygodniu czterogodzinny blok na żywo.
Na koniec pierwszej audycji powiedziałem „żegnam się z Państwem”. Hebel w dół, czyli wyłączam mikrofon, wychodzę ze studia i słyszę, że redaktor wydawca chce ze mną rozmawiać. Idę do gabinetu.
Akurat coś pisał. Nie podnosząc głowy znad papierów powiedział: Audycja całkiem, całkiem. Ale proszę zapamiętać. „Żegnam się” to „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Słuchaczy może Pan wyłącznie pożegnać.
Zapamiętałem na zawsze. A na razie pozwolą Państwo, że się pożegnam – nie na zawsze, do kolejnego wpisu 😎