Prosze Panią!
Przepraszam, ale o co Pan Panią prosi…? Jeśli chcemy zwrocić uwagę, np. pani kelnerki, to mówimy „prosze pani”. Oczywiscie, szanowni panowie, cytujac pewnego klasyka, ktoremu do pięt nie dorastam, mówimy owo „prosze pani” z pełnym uszanowaniem.
Ale, co ja się tu próje… żyjemy w kraju, w którym za urażenie bądź obrażenie ( do różnicy między tymi pojęciami jeszcze kiedyś wrócimy ) za urażenie lub obrażenie jakiejkolwiek kobiety dostawało się w pysk.
Drogie Panie! Wszyscy faceci Was kochają. Ale tylko ci twardzi potrafią to otwarcie przyznać…
Wszystkie Panie zapraszam do tańca. Tylko uprzedzam, ja kocham muzykę, ale na parkiecie, powiedzmy, słabo kumam… mogę nadepnąć na palce…
Serdeczności! 😎