Trudne, ciekawe słowo, prawda? Intuicyjnie powiedzielibyśmy „rocznik”.
Skonsultowałem tę kwestię z paniami i panami z Biblioteki Narodowej (www.bn.org.pl), dziękuję. Potwierdzają – to jest jak najbardziej dobry odpowiednik. Do tego jak pięknie brzmi! „Przeczytałem w annałach.” „Znalazłem wytłumaczenie danego słowa w annałach.” Rocznik brzmi jakoś tak… formalnie, bezosobowo. Niczym z – nomen omen – bibliotecznego katalogu…
A z formalnego lingwistycznego punktu widzenia. Annały to „najwcześniejsza forma piśmiennictwa historiograficznego pod postacią mniej lub bardziej rozbudowanych zapisków rejestrujących w porządku chronologicznym najważniejsze dla danej społeczności czy kraju wydarzenia”.
Czy moje językiksy trafią do annałów, rozumianych również jako zbiory interesujących tekstów, nie śmiem marzyć. Liczę natomiast, że to językowe, ciekawe lingwistycznie określenie spodoba się Państwu.