Do napisania tego tekstu skłoniły mnie dwie wypowiedzi związane z ostatnimi wydarzeniami politycznymi – usłyszałem mianowicie, że istnieje „budżet czosnkowy”, a niektórzy politycy działają w sposób „konsyliasyjny”.
Zacznijmy od tego, że „lapsus” to, jak podaje Wikipedia: „każdy nieumyślny błąd człowieka, powstały z roztargnienia, nieuwagi itp.”. Mnie zaintrygowały dwa: lapsus linguae, czyli pomyłka języka w mowie oraz lapsus calami – pomyłka na piśmie (dosłownie „pomyłka pióra”).
Przykład? Proszę bardzo. „Iść po najmniejszej linii oporu”. Hmmm… chyba raczej „iść po linii najmniejszego oporu”, prawda?
Moim zdaniem to jest zwykłe przejęzyczenia – błędy, które biorą się po prostu z roztargnienia, nieuwagi lub powstały w toku ożywionej dyskusji publicznej, ale też z uproszczeń. Strona internetowa fraszki-ulotki.info, której dziękuję za ciekawy wierszowany wpis na ten temat podaje, że „Kiedy się długo przemawia lub mówi z pamięci, bywa, że ktoś zapomni, albo coś przekręci.”
A w moim przykładzie? Oczywiście budżet „cząstkowy”, a sposób postępowania „konsyliacyjny”.
Życząc Państwu jak najmniej takich lapsusów pozdrawiam i zapraszam na językiksy.pl za tydzień!